Mona Monne



O Kobietach, Tańcu i Radości Życia.




Wykorzystywanie w jakikolwiek sposób zdjęć oraz testów pochodzących z mojego bloga bez mojej zgody jest nielegalne.
ALL THE PHOTOS ARE MY PROPERTY. ALL RIGHTS RESERVED.




MONAMONNE@GMAIL.COM




wtorek, 10 listopada 2009

Mam 2 miesiące i znalazłAm domek :)

... prześliczny Kociak, nie?

jest Mój! :D

No i musiałam edytować Tytuł posta: po wizycie u veta okazało się, że to jednak jest ONA :) Miłe zaskoczenie tym bardziej, że zawsze wolałam mieć kotkę. No ale podobno to koty wybierają nas, a nie odwrotnie. Kocio ujął mnie przy pierwszym spotkaniu i już nie mogłam przestać o nim myśleć :) Podkreślam, że wzięłam Kotka ze świadomością, że to jest On!

Znaleziona na ulicy 2 miesięczna, brudna i wygłodniała ... Teraz przesypia godziny na ciepłej kanapie, wariuje na całego i nabiera na wadze.

p.s.
Ludzie dają czasami przedziwne imiona swoim zwierzętom. Zawsze to krytykowałam, a teraz sama nazwałam Kizię Ciciulą. Hehe. Czego się nie robi pod wpływem miłości do swojego zwierzaka...

28.11.2009
Najnowsze Newsy:
to już przestaje być zabawne - dziś znowu usłyszałam, że Ciciula jest NIM. Pojechaliśmy do lecznicy na szczepienie i trafiliśmy do innej weterynarz niż poprzednio. Powiedziała, że Kocio ma jaja ;) i na pewno to jest KOT. I jak mam na Ciciule teraz wołać? Ciciul ?? :) Raczej wrócimy do nazwy pierwotnej - Tygrys.
Za miesiąc mamy kolejną wizytę, ciekawe co wtedy usłyszymy ?

video


27.12.2009
Znalazłam dziś na parkingu ślicznego, małego, ok. dwumiesięcznego kociaka na parkingu. Dokładnie pod moim samochodem... oczywiście brudny, wygłodzony i trzęsący się z zimna. Chwilowo znajduje się w schronisku, gdzie jutro obejrzy go vet i doprowadzą kiciaka do ładu. Kiciak zdecydowanie pochodzi z domu: jak tylko zawołałam kicikici przybiegł w moją stronę i siedział na rękach bardzo chętnie. Chwilę paradował po naszym mieszkaniu i mimo niegościnnego zachowania mojego Ciciula - Biały prychał ile wlezie na dwukrotnie mniejszego od siebie kotka :) - obwąchiwał wszystko bez cienia strachu.
Kociak jest zadbany, ma zdecydowanie dobrą wagę, co widać na pierwszy rzut oka :)

Kiciak z przyjemnością pójdzie w dobre i troskliwe ręce. Jeśli bylibyście zainteresowani proszę o kontakt! Jeśli znacie kogoś zainteresowanego dajcie mu znać proszę!

Poniżej zdjęcie niestety nie najlepszej jakości - robione późnym wieczorem w schronisku, nie oddaje w pełni piękna i słodyczy młodego Kiciaka ( lub Kićki):
28.12.2009.
Powyższe nieaktualne!!! :D :D :D
Dziś Kićka znalazła rodzinę i z samego rana powędrowała w dobre ręce. Pani ze schroniska była pod wrażeniem zachowania Kićki w nowych warunkach: 0 stresu, chęć do zabawy i jedzenia i ani cienia strachu przed nowymi warunkami w jakich się znalazła. To ostatnie szczególnie zaskakujące, gdyż pobyt w schroniskach nie należy do najprzyjemniejszych szczególnie dla małych kotków, które potrzebują dużo ciepła i opieki. Właśnie takie maluchy mają największe szanse na adopcje, więc jeśli znajdziecie takiego stworka samego w zimowy wieczór, koniecznie zabierzcie go ze sobą. Schronisko we Wrocławiu działa 24 h, poza tym wśród znajomych zawsze znajdzie się ktoś chętny na kotka :) Jeśli nie lubicie kotów, nie chcecie takowych w domu zawieźcie do schroniska. Kocie maleństwa przyniosą dużo radości i śmiechu, jeśli nie wam, to na pewno komuś innemu.

05.01.2010.
Taki jestem duży :D


lubię spać



bawić się


a czasem podumać przy oknie




i najczęściej asystuję przy myciu ludzkich zębów



Taki jestem - Ciciul Mały :)



11 lipca 2010

zdecydowanie urosłem, zadomowiłem się i dostałem koleżankę Inkę, dobrze nam razem